przez Dr Jan Żelazny » Czw Sty 28, 2010 5:03 pm
Na początku w kilku słowach scharakteryzuję stal 316 - która jest przedmiotem Pana problemu. Jest to austenityczna stal nierdzewna - chromowo-niklowa - odporna na działanie wysokich temperatur i o wyjątkowej odporności na korozję. Jest szeroko stosowana na morzu i w środowiskach, w których poddawana jest działaniu czynników chemicznych, soli, kwasów i wysokich temperatur. Typ 316 posiada doskonalą wytrzymałość na pełzanie w podwyższonych temperaturach.
Jeżeli obróbka skrawaniem o której Pan wspomina spowodowała uszkodzenie warstwy pasywnej tlenków (które to zapobiegają korozji) to warstwę tlenków może odtworzyć na kilka sposobów.
Odporność na korozję stali nierdzewnej wynika z tak zwanej pasywnej, bogatej w chrom, warstwy tlenu powstającej w sposób naturalny na powierzchni stali. Jest to normalny stan powierzchni stali nierdzewnej, znany jako stan pasywny. Stale nierdzewne podlegają tak zwanej samopasywacji, gdy czysta powierzchnia styka się ze środowiskiem, które dostarcza tlen w ilości wystarczającej dla tworzenia się warstwy powierzchniowej bogatej w chrom. Dzieje się to w sposób automatyczny i natychmiastowy, pod warunkiem że z powierzchnią stali styka się wystarczająca ilość tlenu. Po początkowym utworzeniu, grubość warstewki pasywnej zwiększa się przez pewien okres. Występujące warunki naturalne, umożliwiające kontakt z powietrzem lub napowietrzoną wodą, wytworzą i będą utrzymywać stan pasywnej powierzchni odpornej na korozję. W ten sposób, stale nierdzewne mogą zachowywać swoją odporność na korozję, nawet przy pojawianiu się mechanicznych uszkodzeń (jak na przykład opisana przez Pana obróbka skrawaniem), co oznacza samo-naprawiający się własny system zabezpieczenia przed korozją. Za mechanizm samo-pasywacji stali nierdzewnych odpowiedzialny jest przede wszystkim chrom. W przeciwieństwie do stali węglowych lub niskostopowych (jak powszechnie wiadomo i niejednokrotnie wspominałem) stale nierdzewne muszą cechować się zawartością chromu w ilości co najmniej 10,5 [%] oraz maksymalną zawartością węgla w ilości 1,2 [%]. Takie samoistne odtworzenie tlenków trwa niestety około 14 dni i wymaga braku wilgoci.
Sam proces pasywacji o którym mowa, może być wspierany przez sprzyjające warunki utleniające. Szczególnie przydatny jest tu kwas azotowy powszechnie stosowany w obróbce pasywacyjnej stali nierdzewnych. Kwasy słabiej utleniające, np. kwas cytrynowy, mogą być również pomocne w tworzeniu się warstwy pasywnej. Przed obróbką pasywacyjną za pomocą kwasu jest istotne, aby powierzchnie stalowe były wolne od tlenkowej zgorzeliny, miały warstewki metalu pozbawione chromu w wyniku tworzenia się tlenków oraz nalotów barwnych usuniętych przez wytrawianie - a także były czyste (wolne od zanieczyszczeń organicznych, cieczy chłodząco - smarujących). Jeżeli warunki te nie zostaną spełnione obróbka pasywacyjna nie będzie w pełni skuteczna.
Trzecim - najszybszym i pewniejszym sposobem jest zastosowanie środka do pasywacji. W chwili obecnej na rynku mamy bardzo duży dostęp wysokiej klasy środków chemicznych wykorzystywanych do czyszczenia, odtłuszczania, trawienia oraz pasywacji powierzchni ze stali nierdzewnej. Produkty są zazwyczaj proste w użyciu, a ich zastosowanie znacznie polepsza odporność na korozję. Szereg firm umożliwia także zakup urządzeń rozpylających oraz kwasoodpornych pędzli do nanoszenia środków chemicznych na powierzchnię stali nierdzewnej. Zazwyczaj nie rozcieńczone roztwory do pasywacji i oczyszczania powierzchni stali nierdzewnych można stosować natryskowo lub poprzez kąpiel zanurzeniową. Środek pozostawia się na powierzchni naszego materiału od 30 minut do 2 godzin. Następnie dokładnie spłukuje się wodą do chwili, aż nie będzie można stwierdzić występowania kwasu.
Sponsorem "naszego eksperta" jest firma:ZANO Mirosław Zarotyński- mała architektura & metaloplastykaProducent mebli miejskich wykonanych ze stali nierdzewnej lub stali czarnej: ławki, kosze na śmieci, słupki, tablice informacyjne, stojaki rowerowe.