Witam. Mamy problem ze stalą austenityczną 18-10 szczególnie w postaci blach. Normy polskie, europejskie czy amerykańskie nie podają dla tego materiału twardości. Podczas produkcji wyrobów z tych blach stosujemy obróbkę plastyczną róznego rodzaju. Po niej aby usunąć skutki zgniotu stosujemy wyżarzanie 900st.C lub przesycanie 1050st.C. Jeżeli zmierzyliśmy twardość na blasze przed procesem i wynosiła ona np. 140 HB to po takich obróbkach cieplnych spada ona nawet do 100HB. Jest to prawdopodobnie dlatego, że blacha miała zgniot jeszcze z procesu wytwórcy blach. Zastanawiamy się czy jest jakiś sposób aby obróbką cieplną podnieść twardość. Choć wszelkie dostępne źródła mówią że stal 18-10 jest stalą w której umocnienie można uzyskać tylko przez zgniot. Wyjątkiem jest tu wykres zaczerpnięty z Charakterystyki stali IMŻ Gliwice (str. 308) - w załączeniu, z którego wynikałoby, że czas i temperatura wyżarzania (na wykresie wygrzewania) ma wpływ na twardość. Drugim wyjątkiem są stare normy np. DIN gdzie podawano min. 130 HB.
Jak to więc jest:
1. Czy można regulować twardością poprzez obróbkę cieplną? Jak? (bez uszczerbki dla innych parametrów np. odporności na korozję międzykrystaliczną)?
2. Jak interpretować wykres w załączeniu?
3. Co się dzieje podczas przesycania tej stali? Jakie zjawiska zachodzą? Czym różni się struktura surowej 18-10 od przesyconej.
4. Czy kilku krotne przesycania powodują jakieś złe zjawiska (np. rozrost ziarna, spadek wł. mech. twardosci etc.)?
Z góry dziękuję za pomoc
